Posty

Wyciągiem na Szrenicę i zimowym szlakiem na Śnieżne Kotły

Obraz
W ramach urozmaicenia (ale też trochę z lenistwa) wjechałam dziś na Szrenicę kolejką krzesełkową. Wydałam 62 zł na bilet ''tam i z powrotem", ale zaoszczędziłam ponad 3 h mojego czasu. Początkowa stacja kolei znajduje się w Szklarskiej Porębie przy ul. Turystycznej 25 i jest oddalona od dworca PKP około 30 min. Natomiast górna stacja zlokalizowana jest przy Szrenickiej Skale. Stąd mamy ok. 300 m do schroniska na Szrenicy. Praktyczne informacje na temat podróży wyciągiem znajdziesz  tutaj . Droga ze Szrenicy na Śnieżne Kotły i z powrotem zajęła mi nieco ponad 2h. Najpierw mijam schronisko na Szrenicy, następnie skalne formacje Trzy Świnki (1290 m n.p.m.) i zmierzam czerwonym szlakiem na Śnieżne Kotły (1489 m n.p.m.). Trasa zimowa wytyczona została wzdłuż tyczek. Mimo że to już końcówka marca, zewsząd otacza mnie zimowa kraina. Bezkresne, śnieżne panoramy są więcej niż zachwycające. Ten rejon Karkonoszy jest naprawdę wyjątkowy. O każdej porze roku. Witajcie w Narnii...

Baby, it's cold outside! - zimowe przejście ze Szklarskiej Poręby na Szrenicę

Obraz
Lada chwila do Polski zawita upragniona wiosna i czeka nas zmiana czasu. Zaś mi, po kilku miesiącach fizycznego i mentalnego bezruchu, udało się w końcu wyrwać się z Wrocławia i wybrać w moje ukochane Karkonosze. Co prawda nie bywam zbyt często w górach o tej porze roku, ale myślę, że marzec jest świetnym miesiącem na tego typu wypady - dni są już nieco dłuższe, w powietrzu czuć wiosnę, ale nadal możemy podziwiać mieniącą się w słońcu śnieżną scenerię.  Moja trasa tradycyjnie rozpoczęła swój bieg żółtym szlakiem w centrum Szklarskiej Poręby. W okolicy Schroniska ''Pod Łabskim Szczytem'' (1168 m n.p.m.) pogoda momentalnie się załamała - zaczął wiać silny wiatr (ok. 60 km/h, podczas gdy w niższych partiach było bezwietrznie) i padać zmrożony śnieg. Zdecydowana większość turystów zakończyła swoją wędrówkę w tym właśnie miejscu. Przyznaję, iż w ciągu kolejnej godziny co najmniej kilka razy żałowałam, że również nie zdecydowałam się zawrócić. Takiej zimy bowiem chyba jeszcze...

Słodki luty

Obraz
W lutym udało mi się obejrzeć kilka nowych wystaw i powrócić do tych, które już kiedyś widziałam. Marzec pod względem wrocławskich wernisaży i innych wydarzeń kulturalnych zapowiada się jeszcze lepiej. Również w lutym stałam się zagorzałą fanką wszystkiego co pistacjowe i w rezultacie pochłonęłam tony cukru. I najważniejsze. Założyłam nowy profil na Instagramie @qlturalnywroclaw, poświęcony tylko i wyłącznie sztuce, kulturze, architekturze Wrocławia. Jest dokładnie taki, jaki zawsze chciałam mieć, zarówno pod względem merytorycznym jak i wizualnym. Uwielbiam spacery po wrocławskich zakątkach, podczas których pstrykam mnóstwo zdjęć i po prostu potrzebowałam nowego miejsca, by móc podzielić się pięknem mojego miasta i moim poczuciem estetyki.  Moje nowe konto na Instagramie @qlturalnywroclaw. Dopiero się rozkręcam Tajemnicza enklawa w środku wielkiego miasta. Wirydarz Ossolineum to jedno z moich ulubionych miejsc we Wrocławiu. W centrum dziedzińca znajduje się zabytkowa, drewniana st...

Przełom roku...

Obraz
Hello 2023! Ostatni czas był dla mnie słodko-gorzki. Ale dziś będzie tylko smacznie, miło i estetycznie. Nie ma bowiem nic lepszego niż połączenie sztuki z czymś pysznym. A gdzieś w tle przedświąteczna krzątanina i magia bożonarodzeniowych tradycji.  Kolejna wizyta w Muzeum Narodowym we Wrocławiu . W szczególności polecam wystawę ''Cudo-twórcy'', która prezentuje świat stworzony rękami człowieka. Kufer podróżny Louis Vuitton, współczesna ceramika artystyczna, zabytkowe komputery, orientalne przedmioty kultu - to tylko nieliczne ze zgromadzonych tu artefaktów.  Nigdy nie rozumiałam jak ludzie mogą zajadać się francuskimi makaronikami. Przesłodzone, mdłe, o smaku papieru. Do czasu jak trafiłam na Macs&Sweets . To nowe miejsce na cukierniczej mapie Wrocławia, stworzone przez polsko-włoskie małżeństwo. Znajdziesz tu kawę no i oczywiście makaroniki o nietypowych smakach i niebanalnych połączeniach. Moje ulubione to whisky z karmelem miso i wędzoną solą. Lokal znajduje si...

Listopadowe Karkonosze i moja ulubiona trasa na Szrenicę

Obraz
Coraz bardziej przekonuję się do zimowych wędrówek. Dziś porcja zdjęć zrobionych przeze mnie na trasie ze Schroniska ''Pod Łabskim Szczytem'' na Szrenicę (1362 m n.p.m.). Na początku listopada w szczytowych partiach Sudetów powyżej granicy lasu zalega już lód i śnieg. Niezbędne okazały się raczki, których użyłam po raz pierwszy w życiu. Wybrałam jeden z prostszych modeli z sieci sklepów górskich Skalnik i na karkonoskim szlaku jak najbardziej okazały się one wystarczające. Możesz zobaczyć je tutaj . W planach mam oczywiście uzupełnienie mojego zimowego ekwipunku, który aktualnie nie jest zbyt okazały, tak by poskromić te zimowe Karkonosze i w pełni cieszyć się śnieżnymi przestrzeniami.