Posty

Góry Wałbrzyskie - szlak z Boguszowa-Gorce na Chełmiec

Grafika
Zdecydowanie nie jestem fanką zimy. Ta pora roku mogłaby dla mnie nie istnieć. Nigdy też nie uprawiałam żadnych sportów zimowych. W góry zazwyczaj wybieram się od wiosny do późnej jesieni, dlatego ten styczniowy wypad w Góry Wałbrzyskie był dla mnie wyjątkowym. To, co ukazało się moim oczom - totalnie mnie zauroczyło! Połączenie białego puchu i błękitnego nieba utworzyło iście bajkową scenerię.  Wybór padł na Chełmiec (850 m n.p.m.), szczyt należący do Korony Gór Polski. Na górze krzyżuje się kilka szlaków, ja wybieram najkrótszy i najdogodniejszy zielony szlak z Boguszowa-Gorce. Równolegle z tą trasą, na Chełmiec biegnie też ''Droga Krzyżowa Trudu Górniczego'', składająca się z 14 granitowych tablic z inskrypcjami. Warto pamiętać, że górnictwo przez stulecia stanowiło jedno z głównych zajęć tutejszych mieszkańców.  Na szczycie góry znajduje się kilka obiektów. Już z daleka w oczy rzuca się biały, 45-metrowy krzyż milenijny, wzniesiony w 2000 r. Na drugim planie znajduj

Pałac Kornów na wrocławskich Pawłowicach - fajna miejscówka na noworoczny spacer

Grafika
Pałac Kornów nie jest zbyt znaną atrakcją turystyczną. Prawdopodobnie wielu rodowitych wrocławian również nie ma pojęcia o istnieniu tej renesansowej perełki, usytuowanej na obrzeżach Wrocławia - na osiedlu Pawłowice. W 1891 r. mecenas sztuki Heinrich von Korn rozpoczął tu budowę swojej siedziby rodowej. Współcześnie wokół pałacu rozpościera się niemal 8-hektarowy zabytkowy park w stylu angielskim. Znajdują się w nim m.in. mostek oraz glorieta z początku XX w, zaś w centrum sztuczny staw. W sąsiedztwie pałacu znajdziemy również arboretum oraz pomieszczenia gospodarcze, będące pozostałością po istniejącym w tym miejscu folwarku. Od 1952 r. obiekt stanowi własność wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego i mieści się w nim centrum konferencyjne. 

Góra Ślęża z Przełęczy Tąpadła - czyli weekendowe miejsce spotkań wrocławian

Grafika
Góra absolutnie wyjątkowa. Od dawien dawna intryguje geologów, archeologów i historyków.  To miejsce,  w którym  sacrum  przenika się z  profanum .  Góra Ślęża, bo o niej będzie mowa, mierzy 718 m n.p.m. i  jest najwyższym szczytem Masywu Ślęży. Ślęża od zawsze była istotna dla okolicznych mieszkańców i stanowiła ośrodek kultu religijnego. To tutaj odprawiano pogańskie obrzędy. Począwszy od epoki brązu, aż do przełomu X i XI w. n.e. czczono tu bóstwa solarne. Pradawne ludy personifikowały słońce i przydawały mu nadprzyrodzone moce. Kult słońca obecny był właściwie we wszystkich prastarych wierzeniach. Z mitologii znamy egipskiego boga Re, greckiego Heliosa czy słowiańskiego Swaroga. Na terenie Ślężańskiego Parku Krajobrazowego do dziś zachowały się kultowe rzeźby i symbole. Najbardziej charakterystyczny jest granitowy posąg niedźwiedzia, znajdujący się na szczycie Ślęży. Pochodzi prawdopodobnie z ok. 400-200 r. p.n.e. i jest jednym z najstarszych przejawów sztuki prymitywnej na ziemiac

Rezerwat przyrody ''Bukowa Kalenica'' - szlak z Przełęczy Jugowskiej na szczyt Kalenicy

Grafika
Zazwyczaj na świat spoglądam kadrami. Najczęściej zamykam w nich krajobrazy. Najlepiej czuję się na otwartych, bezkresnych przestrzeniach, które za horyzontem skrywają coś nieznanego. Jakąś tajemnicę. A przynajmniej w ten sposób lubię to sobie wyobrażać.  Pomimo iż bez aparatu fotograficznego nie wybrałabym się nawet w najkrótszą podróż, to czasami czuję się poniekąd jego więźniem. Zupełnie jakbym wpadła w pułapkę przymusu uchwycenia tego idealnego, niepowtarzalnego momentu. Bywało, że miałam mnóstwo zdjęć, ale zbyt mało wspomnień. Ostatnio w sieci natknęłam się na komentarz, który doskonale to obrazuje: ''Kiedyś ludzie widząc przejeżdżającego papieża wyciągali do niego ręce,  teraz wyciągają smartfony''. Dla mnie zdjęcie nie jest jedynie kawałkiem papieru bądź cyfrowym zapisem na dysku komputera. Każdego dnia coś przemija, każdy kolejny dzień staje się dniem przeszłym, a fotografia i możliwość utrwalenia choćby skrawków rzeczywistości daje poczucie bezpieczeństwa. To t