Posty

W cieniu Karkonoszy - zimowa odsłona Rudaw Janowickich

Obraz
Marzec to idealny miesiąc na to, aby zainaugurować nowy sezon górski. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Co prawda nie były to góry wysokie, ale i tak pozwoliły mi poczuć powiew prawdziwej zimy.  Ru dawy Janowickie to pasmo górskie położone w cieniu Karkonoszy. Dosłownie i w przenośni. Większość ludzi zmierza zazwyczaj prosto w stronę Karkonoszy. Brak popularności Rudaw ma całe mnóstwo plusów, przede wszystkim dziesiątki nieuczęszczanych przez turystów szlaków. Możesz iść godzinami i nie spotkać żywego ducha. Jeżeli chciałabym kogokolwiek zachęcić do odwiedzenia akurat Rudaw Janowickich, to najpierw musiałabym przyznać, iż raczej nie są to góry, w których na każdym kroku znajdziesz zapierające dech w piersiach widoki czy rozległe panoramy, jak np. w wyższych partiach Sudetów. Rudawy nie są górami wysokimi, ich najwyższy szczyt Skalnik ma zaledwie 945 m n.p.m. Wzniesienia zazwyczaj porośnięte są gęstym lasem. Niemniej jednak, znajdziesz tu kilka godnych polecenia punktów widokowyc...

Rumunia - po drugiej stronie lasu

Obraz
Gilău (kliknij, aby powiększyć zdjęcia)                       ''Stereotypów nie odnosimy zwykle do siebie, lecz do innych narodów i kultur, naszych sąsiadów i odległych geograficznie społeczeństw, do przyjaciół, jak i do wrogów. Mówi się, że każdy naród posiada pewną skalę, na której umieszcza obce społeczności i kraje według stopnia zaufania'' (J. Olędzki) Nie oceniaj tej książki po okładce. Rumunia to nie jest dziki kraj. Od razu po przyjeździe okazało się, że stereotypy dotyczące Rumunii to odległa przeszłość. Choć w dalszym ciągu to gospodarczo najuboższe państwo UE, dynamicznie się rozwija. Rumunia nie odbiega również poziomem bezpieczeństwa od innych europejskich krajów, z azwyczaj wystarcza  zachowanie rozwagi i podstawowych zasad zdrowego rozsądku. Tak jak w każdym innym zakątku świata.  Każdy Rumun to Cygan? Wciąż powszechnie, lecz niesłusznie utożsamia się Rumunów z Cyganami, a to ...

Idealna symetria, harmonia kształtu, treści i formy... - wrocławskie wirydarze

Obraz
Ostrów Tumski/fot. Sylwia Smoła (2017) (kliknij, aby powiększyć zdjęcia) Mijasz je niezauważenie spacerując ulicami wrocławskiej Starówki. Ukryte za grubymi murami obiektów sakralnych i gmachów uczelni. Współczesne wirydarze , bo o nich tutaj mowa, inspirowane są dworskimi i przyklasztornymi ogrodami uprawnymi epoki średniowiecza. Wirydarzy w całym Wrocławiu jest co najmniej kilka, większość z nich usytuowana w Rynku i jego najbliższych okolicach. Wirydarze są świetną alternatywą dla parków miejskich czy pobliskiej Wyspy Słodowej, jednakże ich szczególny charakter sprawia, że nie stanowią raczej miejsca przeznaczonego do aktywnego spędzania czasu. Sprzyjają kontemplacji i wyciszeniu. To taka zielona enklawa w samym sercu miejskiej dżungli... Ostrów Tumski/fot. Sylwia Smoła (2017) Choć współcześnie wirydarz kojarzony jest ze zwyczajnym ogrodem czy zieleńcem, należy mieć świadomość, iż dla ludzi epoki średniowiecza stanowił on wymyślną, wieloaspektową przestrz...