sobota, 1 września 2018

Bałkańska rapsodia


Lubię wracać do starych zdjęć. I to właśnie ujęcia z Bałkan są jednymi z moich ulubionych. 

12 dni, 5 państw, ponad 3000 przejechanych kilometrów, niezliczona ilość wspomnień... 

Od mojej ''bałkańskiej rapsodii'' mijają właśnie dwa lata. Abstrahując od tego, że jestem totalnie i bezwarunkowo zauroczona Bałkanami oraz każdemu będę rekomendować wyjazd w te strony, to przede wszystkim chciałabym Wam pokazać, że wakacje w tym regionie Europy mogą stanowić doskonałą (a często i tańszą) alternatywę dla np. popularnych śródziemnomorskich kurortów. W dodatku w niczym im nie ustępując. A wczesna jesień to wręcz wymarzona pora na zaplanowanie bałkańskiej przygody. 
  
źródło: www.horyzonty.pl

                                                       BOŚNIA I HERCEGOWINA: COFFEE TIME!

Kocioł bez dna. Mieszanka wybuchowa. I to nie tylko w przenośni, bowiem na bośniackiej ziemi wciąż występuje zagrożenie minowe. Pomimo licznych śladów wojny, w mojej pamięci pozostaje barwny obraz niezwykłej krainy wraz z jej bezkresnymi krajobrazami. Istna feeria dźwięków, zapachów i smaków. Różnorodność ścierających się kultur i wyznań. Znajdziesz tu żydowskie synagogi, muzułmańskie meczety i prawosławne cerkwie. Nie potrafię racjonalnie tego wytłumaczyć, ale właśnie w Sarajewie doświadczyłam wszystkiego, co podświadomie od zawsze kojarzyło mi się z Bałkanami. To miasto stanowi dla mnie kwintesencję bałkańskiej kultury. 

Mostar (fot. Marek Danielak)
(kliknij, aby powiększyć zdjęcia)

bośniacka kawa, tygielek
Kawa po bośniacku - gotowana w miedzianym tygielku zwanym džezvie

bazar, bascarsija
Sarajewo Baščaršija (fot. Marek Danielak)

                                                        CHORWACJA: OJCZYZNA PIZZY I KRAWATA

Chorwacji reklamować jakoś szczególnie nie trzeba. Od lat jest jednym z najchętniej wybieranych przez Polaków kierunków wakacyjnych. Jest tu ekstremalnie pięknie, choć z każdym rokiem coraz bardziej tłoczno, gwarnie, no i drożej.
Geograficznie Chorwacja (a dokładnie jej dalmatyńska część) to kraj bałkański, choć uważa się, iż mentalnie i kulturowo pozostaje ona pod wpływem cywilizacji zachodniej. Rzeczywiście, wg. mnie Chorwacja bliższa jest zachodnioeuropejskim kurortom niż pozostałym państwom bałkańskim.

port
Dubrownik

ALBANIA: WINO&RAKI

W Albanii spędziłam tylko jeden dzień w okolicach Szkodry. Co oferuje Albania? Piaszczyste plaże Riwiery Albańskiej, co jest rzadkością na Bałkanach, Port Palermo, Jezioro Ochrydzkie i Jezioro Szkoderskie, osmańskie twierdze, starożytne ruiny oraz... Albańskie Alpy! 
Jeśli chodzi o sprawy praktyczne, należy pamiętać, iż jest to kraj muzułmański. A właściwie nazywany ''bardzo niemuzułmańskim krajem muzułmańskim'', bowiem Albańczyków cechuje duża otwartość oraz tolerancja religijna. Islam jakoś szczególnie natrętnie nie dominuje na ulicach miast, raczej pokojowo współgra z pozostałymi wyznaniami. 

albania, szkodra, bałkany
Twierdza Rozafata w Szkodrze

Baklava, sałatka szopska i sok z granata - klasyki bałkańskiej kuchni

CZARNOGÓRA: PERŁA ADRIATYKU

Montenegro słusznie nazywane jest adriatycką perłą. To niewielki kraj, do którego zapałać można ogromną miłością. Odpoczniesz tu na bajkowym wręcz wybrzeżu, pobłądzisz wąskimi uliczkami malowniczych miasteczek, oddasz się chwili zadumy w przepięknych wnętrzach średniowiecznych monastyrów, zdobędziesz dzikie pasma Gór Dynarskich. 

montenegro, boka kotorska
Kotor

Żabljak

Riviera Czarnogórska

Wyspa Świętego Stefana (fot. Marek Danielak)

                                                                     SERBIA: SERCE BAŁKANÓW

Prawdopodobnie najbardziej nieodkryte turystycznie bałkańskie państwo. Przez wielu niesłusznie postrzegana wyłącznie jako kraj tranzytowy. Ja również długo zastanawiałam się, co właściwie w tej Serbii można zwiedzić, kojarzyła mi się przecież wyłącznie z wojną i bolesną historią... Ci, którzy lubią czasem zejść z utartych szlaków, czy też tak po prostu nacieszyć się dziczą - będą tutaj w pełni usatysfakcjonowani. 
Choć Serbia jest jednym z najmłodszych europejskich krajów (powstała w 2006 r. w wyniku rozpadu federacji Serbii i Czarnogóry), to posiada wielowiekową kulturę i tradycję, co odzwierciedla mnogość pomników historii. Ja jednak z Serbii najbardziej zapamiętałam właśnie przyrodę, która jest tu ekstremalnie piękna. Nieokiełznana, dzika, tajemnicza. Znajdziesz tu jedne z tych nielicznych miejsc, w których poczujesz się jak na krańcu świata. 

monaster, klasztor
Monaster Studenica

Monaster Manasija (fot. Marek Danielak)

(fot. Marek Danielak)

twierdza, belgrad
Mroczny Belgrad (fot. Iwona Sokołowska)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz